Etykiety

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

nadbałtycko

Po raz kolejny Jarosławiec , tym razem niestety w szczycie sezonu. obiecałam sobie nigdy więcej....
ale po za tym było fajnie. np jak pokropiło na plaży i ludzi wymiotło i zrobiło się pustawy czyli tak jak lubimy. druga sprawa, pogoda piękna i woda w przedziale 8-11 stopni. bolało:)

na razie instagranowo:

raz się trafiło cudnie mgliście
 




potem już normalnie:) 





cdn.

3 komentarze:

  1. I mgliście i normalnie ładnie :) Ja też nie chciałam w sezonie, ale inaczej się nie dało...ale wieczorami na plaży też mieliśmy prawie pusto :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne zdjęcia! byłam kiedyś w Jarosławcu, na szczęście przed sezonem, i było całkiem miło choć miłośniczką morza nie jestem wcale :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham morze :)
    Nad naszym byłam chyba z dziesięc lat temu..... pięknie :)

    OdpowiedzUsuń